Janek oświadczył w domu, że popadł w nałóg. Zaniepokojona mama pyta czy pali papierosy? Nie – odpowiada syn. „Nie mogę jednak zasnąć, gdy nie zjem przynajmniej kilku orzechów, jakie przechowujemy w szafie”. Mama radzi mu, by schował orzechy, a przestaną go kusić. Janek na to: „To nie byłaby walka z nałogiem. Policzę wszystkie orzechy i napiszę na kartce dokładną ich liczbę. Mama zaś po kilku tygodniach stwierdzi ile ich w szafie ubyło”. Jak powiedział, tak zrobił. Po miesiącu mama policzyła orzechy. Nie brakowało ani jednego. Przykład właściwego podejścia do postu. Janek rozumie, że chodzi tu nie o usunięcie tego, co kusi, lecz o taką siłę ducha, by nie ulec pokusie. Człowiek jest osaczony przez pokusy różnego rodzaju. Jeśli ucieknie od jednej, pojawi się prawie natychmiast inna. Życia zaś nie można sprowadzać do ciągłej „ucieczki”. Mamy być na tyle mocni, by to, co nam zagraża, samo ustępowało z naszej drogi. Życie według Ewangelii jest walką, a w walce ucieczka nie jest zwycięstwem. We współczesnym świecie ilość pokus, ich bliskość oraz siła ustawicznie wzrasta. W tej sytuacji trzeba wprost proporcjonalnie doskonalić siłę naszego ducha. Chrystus przed rozpoczęciem publicznego zmagania ze złem przez czterdzieści dni pościł. Podobnie i Kościół wzywa wszystkich wierzących, by w okresie Wielkiego Postu sprawdzili i udoskonalili siły swego ducha. Trzeba jedynie, by każdy dobrze obliczył, na co go stać i robiąc konkretne postanowienie udowodnił sobie, że czyni to, co chce, a nie to, co mu się zachce.
| « poprzednia | następna » |
|---|































































































































































































