Ewangelia jest konstytucją Kościoła. Esencją tej konstytucji jest karta z ośmiu błogosławieństwami. Krótkie zdania mówiące wszystko. Św. Łukasz z ośmiu błogosławieństw wybrał tylko cztery i przeciwstawił im cztery przekleństwa. Popatrzmy, komu Ewangelia przepowiada szczęście, a komu nieszczęście.
Szczęście:
ubogim — zdanym we wszystkim wyłącznie na Boga,
głodnym — którzy ciągle pragną czegoś większego, wiecznego,
nieszczęśliwym — kalekom, chorym, sierotom, samotnym...,
wytrwałym w czasie prześladowania.
Nieszczęście:
bogaczom — którzy całą ufność położyli w dobrach doczesnych i na ziemi chcieli zbudować sobie mieszkanie trwałe. Stracą oni wszystko i nic nie otrzymają,
sytym — którzy zadowolili się tym, co na ziemi, i nie pomyśleli o dobrach wiecznych,
żyjącym beztrosko — którzy nigdy poważnie nie pomyśleli o skarbach, których złodziej nie ukradnie, ogień nie zniszczy, rdza nie zgryzie,
zabiegającym o ludzką chwałę, a nie liczącym się z tym, co myśli o nich Bóg.
Z zestawienia błogosławieństw i przekleństw podanego przez św. Łukasza wynika, że szczęście jest dostępne dla człowieka jedynie na trudnej drodze. Łatwa droga, na pierwszym etapie kusząca, wiedzie do dramatu. Jezus powiedział to jasno: „Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” /Mt 7, 13/.
Błogosławieństwa w zestawieniu z przekleństwami stanowią wezwanie dla wszystkich wędrujących wąską drogą, by wytrwali i nie dali się skusić wygodną drogą. Trud drogi jest przez Boga traktowany jako sprawdzian wiary i miłości. Ks. Edward Staniek
| « poprzednia | następna » |
|---|































































































































































































