Najprawdopodobniej wspomniani w dokumencie Paweł Jurzyc i Maciej z Lubczy byli pierwszymi dzierżawcami wsi. Kazimierz Wielki nie zwykł bowiem pozbywać się głównych źródeł dochodu Królestwa i dlatego oddawał je za zasługi w dzierżawę lub dożywotnio obdarowywał nimi co wybitniejszych dworzan, lecz nigdy nie sprzedawał. Swoich bezpośrednich poddanych chciał również mieć w królewskich wsiach, w pobliżu nowo pozyskanych dla Królestwa ziem. Taką właśnie wsią była Lubcza. Stąd też do końca I Rzeczypospolitej, to znaczy do I rozbioru Polski, była ona zawsze królewszczyzną. Podobnych przypadków było więcej. Tak na przykład żaden z polskich królów nigdy nie pozbył się głównego źródła dochodów, jakimi były królewskie Żupy krakowskie w Wieliczce i Bochni. Nie jest wykluczone, że lokacja Lubczy na prawie niemieckim miała związek z nadaniem praw dla wspomnianych Żup solnych. Żupy królewskie otrzymały swoje prawo w roku 1368, zaś Lubcza w 1369. Prawo dla Żup królewskich opracował podskarbi koronny Dymitr z Klecia, miejscowości leżącej ok. 20 km na południe od Lubczy. Nasuwa się pytanie, czy przypadkiem nie był on także inicjatorem unowocześnienia prawa osadniczego w Lubczy. Znał wszak te okolice, wiedział, że niewiele wśród okolicznych wsi ma przestarzałe prawo polskie, a wśród nich była także i Lubcza.




























































































































































































