W środę, dnia 9 października 1985, pomimo deszczowej pogody, miało miejsce historyczne rozpoczęcie budowy. Prac murarskich podjęli się miejscowi fachowcy Stanisław Micek, Daniel Psioda, Jan Psioda senior, Jan Psioda junior oraz murarze z Lubczy. Prace nad wznoszeniem murów postępowały. I tak na przykład już w rok po rozpoczęciu budowy, po przywiezieniu betonu z pobliskiego Brzostka, w dniach od 12 – 19 października 1986 roku nastąpiło ubicie żelbetonowego stropu. Ksiądz Józef Gawor tak wspomina o przebiegających wtedy pracach: Windą w japonkach podajemy beton na strop a potem korytami zalewamy konstrukcję a nieraz przelewamy masę betonu łopatami. Ludzie dopisują, na budowie się nie oszczędzają, a prace już na wysokości. W kwietniu roku następnego, tj. 1987, nastąpiła rozbiórka szalunków i ponad trzystu stempli oraz poprowadzono wykopy pod schody przed głównym wejściem i do zakrystii natomiast jesienią tego roku powstał fronton kościoła o wysokości 27 m., w kształcie litery „M”. Proboszcz tak wspomina dalsze prace: Od 13 października przystępujemy do robót ciesielskich dachu więźby dachowej. W podziemiach kościoła zrobiliśmy instalację elektryczną i ślepe okna prowizoryczne, ustawiliśmy piec i tam urządziliśmy warsztat ślusarski i stolarski. Z zakupionej stali zostały wykonane okna do kościoła i jego podziemi przez miejscowych fachowców: Medarda Błońskiego, Zbigniewa Janusia i Romana Wójtowicza. Dzięki ofiarom pieniężnym złożonych przez rodzinę z Woli Lubeckiej, Eleonorę i Czesława Brzęczków, rodaka, księdza Antoniego Wojewodę i parafiankę Barbarę Malinowską, zakupiono blachę na pokrycie dachu kościelnego. Pracy tej podjął się Czesław Papuga z Zalasowej, natomiast prac przy sygnaturce wieżowej Stanisław Micek i Jan Psioda senior i Jan Psioda junior. Z czasem doprowadzono także do kościoła instalację wodną ze studni od Stanisławy i Stanisława Chrobaków oraz Barbary i Stanisława Trojanów z Woli Lubeckiej. Wkrótce doprowadzono również instalację elektryczną i gazową. W listopadzie roku 1988 sprowadzono z Przemyśla, z firmy Walerii Felczyńskiej, trzy dzwony ufundowane wcześniej przez wspomnianych już wyżej Czesława i Eleonorę Brzęczków.




























































































































































































