Sprawą niezwykle ważną dla podjęcia każdej inwestycji są środki finansowe. Z takim wyzwaniem spotkał się również ksiądz Lenartowicz, który w związku z powziętym przez siebie i mieszkańcami planem budowy kościoła, podjął różnego rodzaju starania o ich pozyskanie. Osobiście udał się do Lwowa, prawdopodobnie do Namiestnictwa Generalnego, i tam uzyskał pozwolenie na zbieranie składek w 20 powiatach. W powiatowej Radzie w Pilźnie uzyskał uchwałę mocą której karne grzywny pochodzące z parafii mogły być użyte na cele budowy kościoła. Zajął się także wydawaniem pozycji książkowych przy życzliwej pomocy ojców Jezuitów z Krakowa. Zwrócił się także do trzech gmin należących do parafii o pomoc finansową. Na tę prośbę – jak sam pisze: Wola Lubecka, Lubcza i Dzwonowa uchwalają na cele budowy nowego kościoła i na urządzenie przez 8 lat tegoż (tj. od 1892 – 1899 włącznie) datek roczny wynoszący połowę ogólnego podatku. Do tej uchwały dołączył się również obszar dworów na Woli Lubeckiej. Rzeczą niezwykle interesującą jest pewien fakt, o którym wspomina ksiądz Lenartowicz, a mianowicie złożenie kwoty pieniężnej przez obywatela narodowości żydowskiej: większą kwotę doroczną składa właściciel dóbr Pan Szaja Stern „chociaż jest izraelitą” oraz emigranci z Pesztu i Ameryki.




























































































































































































