Cmentarz parafialny czy też komunalny zajmuje ważne miejsce w życiu każdej społeczności. Śmierć człowieka w kulturze chrześcijańskiej jest ostatnim a zarazem najważniejszym etapem jego egzystencji. Bardzo ważny jest pochówek, który podkreśla godność ciała ludzkiego. Godne uczczenie zmarłego oraz zaakcentowanie jego zasług leży w naszej chrześcijańskiej powinności, dokonuje się ono poprzez nabożeństwo pogrzebowe a także grzebanie w miejscu uznanym jako uświęcone przez daną społeczność. W Polsce nie istniała tradycja chrześcijańskiego grzebalnictwa. Pogrzeby związane były z obrzędami pogańskimi, żadne prawo kościelne czy państwowe nie regulowało pochówków zmarłych. Synod kijowski z 1762 roku jako pierwszy nakazuje plebanom, aby postarali się o poświęcenie przez biskupa, miejsca przeznaczonego na grzebanie zmarłych. Nakazano im odłączyć cmentarz od użytku świeckiego, oraz otoczyć go parkanem lub murem z bramą, by dzika zwierzyna nie mogła wejść na teren cmentarza. Obowiązek reparacji spadał na wiernych, którzy organizowali fundusze. Na cmentarzu parafialnym spoczywały osoby należące do parafii, chyba, że wcześniej obrały sobie inne miejsce albo tradycja przodków zmusza je do zmiany miejsca pochówku.
W XIX wieku cmentarze i pogrzeby zostały objęte szczegółowymi przepisami określonymi przez państwo. Miejsce pochówku miało być ulokowane przynajmniej 1000 kroków od miejsca zamieszkania. Plac do grzebania zmarłego tzw. pokładne należało wcześniej wykupić. Przepisy te nakazywały również, aby każda parafia posiadała swój cmentarz, który oprócz odpowiedniej odległości, musiał być ulokowany na terenie spadzistym, oddzielonym od terenów zamieszkanych pagórkiem, laskiem czy wodą bieżącą. Dodatkowo miejsce powinno być odgrodzone bramą oraz obsadzone drzewami czy krzewami. Na cmentarzach wyróżniano dwa rodzaje grobów: groby stałe i tymczasowe. Ciało wg przepisów chowano do 48 godzin po śmierci. Krócej przechowywano ludzi zmarłych w wyniku zarazy lub ciała po przeprowadzeniu sekcji zwłok. W przypadku gnicia ciała, nakazywano bezzwłoczny pogrzeb. Wobec zmarłych na choroby zaraźliwe zabroniono ich nawiedzania. Pogrzeb odbywał się ranną porą, trumna nie niesiono. Zmarłych na zarazę chowano na cmentarzach w miejscach oddzielnych, nie przeznaczonych na przyszłe powtórne kopanie.
Również zabroniono chować zmarłych będących w letargu, bez oględzin lekarskich. Nie wolno było, pod żadnym pozorem, przenosić i odgrzebywać bez pozwolenia ciała. Nakazano również chować w odpowiedniej głębokości. Wszystkie uchybienia od zasad karane były karami pieniężnymi czy nawet utratą wolności (autor artykułu Parafianka z Lubczy).




























































































































































































