Inną formą represji wobec kard. Stefana Wyszyńskiego była skuteczna próba odsunięcia go od wpływów na działalność Kościoła w Polsce. Prymas został internowany decyzją Rządu z dnia 24 września 1953 roku. W Zapiskach więziennych czytamy, że „mocą tej decyzji mam być zaraz usunięty z miasta. Nie wolno mi będzie sprawować żadnych czynności związanych z zajmowanymi dotąd stanowiskami”. W rzeczywistości decyzja o aresztowaniu Prymasa zapadła już w 1950 roku, podczas tajnego posiedzenia Biura Politycznego Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Nakaz aresztowania mógł być cofnięty w sytuacji potępienia przez Prymasa Stefana Wyszyńskiego bpa kieleckiego Czesława Kaczmarka i oświadczenia, że Episkopat Polski nie będzie działał na szkodę Państwa. Prymas nie tylko nie potępił bpa Czesława Kaczmarka, co więcej na dekret państwa z 9 lutego 1953 roku o Obsadzaniu stanowisk kościelnych Prymas odpowiedział 8 maja 1953 roku memoriałem Non possumus, czyli nie pozwalamy, zdecydowanie sprzeciwiając się decyzji rządu i jego dekretowi. To posunięcie Prymasa zdecydowanie przyspieszyło decyzję o Jego internowaniu. Prymas był kolejno internowany: w Rywałdzie koło Grudziądza (26 IX-12 X 1953) w Stoczku Warmińskim (12 X 1953-6 X 1954), w Prudniku Śląskim (6 X 1954-27 X 1955) i w Komańczy (27 X 1955-28 X 1956). Przez cały czas był inwigilowany przez kilkadziesiąt osób w tym przez najbliższych współwięźniów: s. Marię Graczyk - która jako konfident nosiła ps. Ptaszyńska i ks. Stanisława Skorodeckiego - ps. Krystyna oraz za pomocą podsłuchów o kryptonimach Truteń II i Truteń III. Do internowania Prymasa doszło 25 września 1953 roku, już po północy. Zarzuty, jakie mu postawiono nie były znane Prymasowi w momencie internowania. Prymasowi pokazano tylko dokument z 24 września t.r. z decyzją internowania, w którym zapisano, że nie może sprawować żadnych funkcji oraz musi być natychmiast usunięty z miasta. Prymas Wyszyński zapoznał się z zarzutami Mu stawianymi przy okazji przeglądania prasy Trybuny Ludu przez Prymasa. Gen. Ochab tak przedstawiał sprawę internowania Prymasa jako tego, który utrudniał wykonywanie Porozumienia z 14 kwietnia 1950 roku i nie wypełniał tego, co należało wobec Ziem Zachodnich. Bezpośrednim zarzutem było głoszenie przez Prymasa wrogich kazań. W czasie internowania w Komańczy Ksiądz Prymas dowiedział się o oficjalnym stanowisku biskupów wobec jego wiezienia z gazety Słowo Powszechne. Obok komunikatu Prezydium Rządu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, oświadczenia Wiceprezesa Rady Ministrów Józefa Cyrankiewicza pojawiła się Deklaracji Episkopatu Polskiego łącznie z wiadomością o wyborze nowego przewodniczącego Episkopatu. Po aresztowaniu Prymasa, już 29 września 1953 roku doszło do sesji plenarnej Episkopatu Polski. Prymas odnotował: „…księża biskupi tego spokoju nie mieli, bo im tego spokoju nie dano; nie wiedzieli też, jakie będą dalsze losy Kościoła. Prawdopodobnie użyto wobec nich zwykłej metody zastraszenia i gróźb, w czym tak celowali panowie Franciszek Mazur i Edward Ochab…zapewne domagano się od nich natychmiastowych decyzji, jak już to nieraz bywało, tak, że nie mieli możności rozważyć całkowicie sytuacji i swoich atutów, jakimi rozporządzali w tak drastycznej dla Rządu sytuacji”. Dalej czytamy: „To doprowadziło do bolesnej Deklaracji Episkopatu Polskiego, której ostrze było wymierzone wbrew woli autorów w to wszystko, co dotychczas uczyniłem”. W Deklaracji czytamy o prośbie, jaką zanieśli biskupi do Rządu, aby umieścić Prymasa w klasztorze. Niejako możemy odczytać ową prośbę jako przyzwolenie do internowania i umieszczenia Prymasa w klasztorach, a niemalże i odpowiedzialność za ten czyn. Ciąg dalszy nastąpi




























































































































































































