Doskonałym narzędziem do zniewolenia jest prawo, którego ostrza są tak ustawione, by chronić wybranych i niszczyć niewygodnych. Obecnie ten prawny wymiar życia jest szczególnie doskonalony przez wrogów Boga i prawego człowieka. Szatan jest specjalista w odrzucaniu Bożego prawa. O ile w osobistych zniewoleniach człowiek dobrze zdaje sobie sprawę z tego, jakie więzy go krępują i wie, na czym może polegać wyzwolenie się z owej pajęczyny, w którą sam się zaplątał, o tyle w układankach mających zasięg społeczny wie, że jest w labiryncie, ale nie widzi szans wyjścia z niego. W tej sytuacji wołanie do Boga „Ojcze, zbaw nas od złego...” jest błaganiem interwencję z zewnątrz, która skruszy struktury labiryntu. Odczytujemy „Ojcze nasz” jako regułę życia rodzinnego. Dom rodzinny jest miejscem, gdzie Zły ma dostęp. Czyha u drzwi i czeka na okazję, by zaatakować. Nigdy nie wiemy, na kogo i kiedy uderzy. Ten, kto próbuje walczyć ze Złym na własną rękę, w krótkim czasie przegra. Szatan jest inteligentniejszy i mocniejszy od nas. Zwycięstwo nad nim jest możliwe wyłącznie dzięki łasce Boga.




























































































































































































