Żyjemy w świecie usuwania granic. Przez wieki służyła do tego zaborcza wojna. Przy pomocy miecza przesuwano granice albo je likwidowano. Teraz zdecydowano się na usuwanie granic bez wojny. Kroki tego są już widoczne: rezygnacja z wiz, z paszportów, z cła. Rezygnacja z monet narodowych. Wprowadzenie jednego pieniądza – euro. Myślenie w owych kategoriach jedności opanowało świadomość i podświadomość ludzi i przez wielu jest traktowane jako wielki sukces. Można będzie dopiero po pięćdziesięciu latach obiektywnie ocenić wszystkie plusy i minusy dzisiejszych pociągnięć. Są to bowiem decyzje nie tylko ekonomiczne, ale i polityczne o czym się mówi. Konsekwencją tego jest zalew ekonomiczny mocniejszych krajów. One podporządkowują sobie słabsze.
Wszystko to dokonuje się na płaszczyźnie umów, a więc z punktu widzenia prawa uczciwie. Umowy powinny być obustronnie korzystne. Ale do tego, by były takie, potrzebni są bardzo mądrzy ludzie z jednej i drugiej strony. Jeśli z jednej strony zabraknie mądrego człowieka, który będzie widział konsekwencje umów w dalekiej przyszłości, wtedy korzyści osiągnie tylko jedna strona. A trzeba nieustannie o tym pamiętać, że dzisiejsze umowy będą sięgały w przyszłość. Przez dziesięć, dwadzieścia a nawet pięćdziesiąt lat będą musiały być dotrzymywane.




























































































































































































