Kościół katolicki nie uznaje rozwodów. Traktuje małżeństwo za nierozerwalne. Człowiek nie powinien rozdzielać tego, co Bóg złączył (por. Mt 19,6). Rozwód wyrządza szkodę porzuconemu współmałżonkowi i dzieciom. „Niemoralny charakter rozwodu wynika z nieporządku, jaki wprowadza on w komórkę rodzinną i w społeczeństwo. Nieporządek ten pociąga za sobą poważne szkody: dla porzuconego współmałżonka, dla dzieci, które doznały wstrząsu z powodu rozejścia się rodziców, często starających się pozyskać ich względy, oraz z uwagi na zły przykład, który czyni z niego prawdziwą plagę społeczną” (KKK 2385). Nie ponosi winy moralnej za rozwód cywilny ten współmałżonek, który go nie pragnął. „Może zdarzyć się, że jeden ze współmałżonków jest niewinną ofiarą rozwodu orzeczonego przez prawo cywilne; nie wykracza on wówczas przeciw przepisowi moralnemu.” (KKK 2386) Nie uznając rozwodów, Kościół dopuszcza w niektórych wypadkach separację małżeńskąŻyjący w separacji małżonkowie nie mogą zawierać nowych związków małżeńskich. Gdyby jednak z jakichś ważnych powodów konieczne było uzyskanie rozwodu cywilnego, to nie byłoby to przewinieniem moralnym. „Jeśli rozwód cywilny pozostaje jedynym możliwym sposobem zabezpieczenia pewnych słusznych praw, opieki nad dziećmi czy obrony majątku, może być tolerowany, nie stanowiąc przewinienia moralnego.




























































































































































































